Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Codzienność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Codzienność. Pokaż wszystkie posty

29 września 2015

Radość niesamowita - bibak w internetach :D

 Ile mnie stresu kosztowało myślenie o wywiadzie i sesji to tylko moi najbliżsi wiedzą. Ile radości i (a niech tam) samozadowolenia oraz uśmiechu na mojej twarzy w tej chwili to wiem tylko ja.

Jeśli chcecie dowiedzieć się o mnie czegoś więcej, zerknąć przez dziurkę od klucza do mojego małego świata, zapraszam do wywiadu na stronie Artillo.

11 września 2015

Szyje się

 Konkurs już rozpoczęty.

A co poza tym?
Ano dzieje się.
Początek roku szkolnego, który dla mnie był niezwykły (jeden pierwszoklasista i jedna "pierwszoprzedszkolaczka" na stanie) już za nami. Oto zostaję w domu z Najmniejszym dzieckiem. Oczywiście tylko na 3-4 godziny dziennie, ale to i tak duże odciążenie dla mnie. Tym bardziej, że najczęściej Najmniejszy część tego wspólnego czasu przesypia. Wtedy ja szaleję.
Szyję, szyję i szyję coraz więcej. Wymyślam, planuję, rysuję projekty. Zamawiam na spokojnie tkaniny (właśnie czekam na duuużą dostawę) i ... odpoczywam w tym samym czasie.
Jest super!

A będzie jeszcze lepiej. Tworzą się nowości, którymi mam nadzieję już niedługo podzielić się z Wami na blogu. Zaglądajcie. Zapraszam.

20 lipca 2015

Indianie kontra kowboje

 Odeszły już w zapomnienie pluszowe misie, pociągi Tomki, rysowanki, wyklejanki. Ba, nawet samochodziki i klocki Lego nie budzą ostatnio takich emocji. Syn mój pierworodny wszedł w etap zabaw p.t. wojna.
Matczyne serce boli, bo jednak po cichu miałam nadzieję, że ominie go czas krwawych bitew. Acz sama ze swojego dzieciństwa doskonale pamiętam zabawy w wojnę, strzelanie z łuku lub z procy, skradanie się za krzakami i takie tam.

W zaistniałej sytuacji Syn zażądał dnia pewnego:
- Mama uszyj mi taki worek na strzały i takie torby na pistolety.
Cóż było robić? Wzięłam stare jeansy przeznaczane do tej pory "na łaty", wytrząchnęłam skądś tam coś na kształt gotowego worka, wysiliłam umysł i oto są:






Ha! A wszystko markowe ;) (prawie...)



Dziecko zadowolone bardzo. Teraz czeka już tylko na obiecane tipi, które jest w trakcie szycia.

Przy okazji przetestowałam mojego kanciaka na okoliczność szycia jeansu. Założyłam specjalną igłę oraz nieco grubsze niż zazwyczaj nici. Test zdał na szóstkę z plusem. Szycie szło jak po maśle. Ręcznie musiałam go wspomagać jedynie w kilku newralgicznych miejscach, gdzie na raz trzeba było się przebić przez 8 warstw jeansu.


19 grudnia 2014

Co zrobić z plamami na koszulce dziecka

 Jeden z moich chłopców pomagał niedawno w malowaniu drewnianych okiennic do domku dla dzieci. Nie przyuważyłam, że ubrał sobie jedną z fajniejszych koszulek z krótkim rękawkiem. Dziecko plus pędzel to niemal pewne plamy. I tak też stało się tym razem. Wrócił w koszulce w zielone plamki. Prałam i wywabiałam, ale jednak ciągle coś tam było widać.



Nosił więc koszulkę tylko po domu, ale i tak drażniło mnie to bardzo. Lubię gdy dzieci wyglądają schludnie i czysto. Gdy niedawno odświeżałam mu koszulkę z samochodami farbami do tkanin przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Sami zobaczcie co wyszło.



Wprawdzie plamki są nadal widoczne, ale przy normalnym użytkowaniu nie rzucają się zupełnie w oczy. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed malowaniem dla porównania. Nie przyszło mi to zwyczajnie do głowy. Z efektu jestem bardzo zadowolona. A właściciel koszulki wręcz zachwycony swoim "nowym" nabytkiem.


I trochę się wpisałam w klimat okołoświąteczny ;)

30 czerwca 2014

Z trójką na stanie

W związku z rozpoczętymi właśnie wakacjami mam w domku na stanie cały nasz dziecięcy przychówek. Do południa tym trudniej cokolwiek zrobić. Nawet zwykłe codzienne sprawy ciagle jakoś tak w ogonie. Co tu dopiero mówić o szyciu. Jedynie na drutach udaje mi się dłubać. A to tylko dlatego, że jednocześnie karmię najmłodszego piersią. Jak sobie go dobrze ułożę, to mam przez plus minus pół godzinki wolne ręce do wykorzystania.

 Szyję głównie popołudniami, gdy mąż zabiera dzieci do ogrodu (o ile jest ładna pogoda) lub wieczorami. W związku z zaplanowanym urlopowym wyjazdem skupiam się na uzupełnianiu ubrań dla najmłodszych. Czyli nadal spodenki krótkie i długie, cienkie i grube oraz śliniaki w większym rozmiarze ;)