Zrobiłam ostatnio trochę jako nagrody w konkursie na fb, ale też podarowałam kilka znajomym. Nie trzeba wiele - kawałki jeansu (myślę, że śmiało można podarować w ten sposób drugie życie jeansom z naszej szafy), trochę tasiemek, kokardek, sznureczków, odrobina chęci. Jestem przekonana, że każdy może wyczarować takie niepowtarzalne ozdoby w zaciszu własnego domu. I nie ma wymówek, że nie macie maszyny do szycia. Ręcznie też się da!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
28 września 2015
23 maja 2015
Drobny upominek od serca - DIY
Odwiedziny znajomych a także odwiedziny u znajomych wiążą się u nas zawsze z drobnymi podarunkami. Lubimy to. W naszym gronie szczęśliwie nikt nie patrzy na cenę, na wielkość, nie licytuje się - kto więcej, lepiej, bardziej. Staramy się aby podarunek cieszył obdarowywanego. Zazwyczaj, nie ukrywam, jest to wino :) którego nigdy w nadmiarze ;)
Tym razem jednak zdecydowaliśmy się na coś bardziej oryginalnego. Pan domu otrzyma uwarzone przez Męża piwo. Ze swojej strony chciałam aby Pani domu też otrzymała coś fajnego i domowego. Wybór padł na robione w zeszłym roku, wyleżakowane sezonowo, przepyszne przetwory. Wiosna już blisko i to co zostało w naszej piwniczce po zimie niestety nie prezentuje się zbyt dobrze. To znaczy zawartość słoiczkowa jest w stanie wzorowym, ale słoiczki niekoniecznie. Postanowiłam jakoś je "opakować". Nie byłabym sobą, gdybym nie użyła do tego tkanin.
Użyłam:
- kawałka surówki bawełnianej w naturalnym kolorze,
- ozdobnego sznurka,
- starych jeansów,
- tekturki (tylna okładka z bloku papierów kolorowych),
- zestawu do nabijania oczek (Lidl mnie ostatnio skusił zestawem 3 w 1)
Wszystko poszło bardzo sprawnie i prosto. Słoiczki owinęłam kawałkami bawełnianej surówki, obwiązałam kolorowym sznurkiem i dorobiłam zawieszki tekturowe. Dla fajniejszego efektu zawieszki zyskały "podkładkę" z kawałków jeansu i metalowe dziurki. Myślę, że śmiało można zastąpić takie dziurki zwykłymi robionymi dziurkaczem, zszyć jeans z tekturką albo użyć kleju. Na pewno i Wam przychodzi do głowy wiele różnych innych pomysłów. Wystarczy się odważyć i można tworzyć.
Efekt? O taki :)
Tym razem jednak zdecydowaliśmy się na coś bardziej oryginalnego. Pan domu otrzyma uwarzone przez Męża piwo. Ze swojej strony chciałam aby Pani domu też otrzymała coś fajnego i domowego. Wybór padł na robione w zeszłym roku, wyleżakowane sezonowo, przepyszne przetwory. Wiosna już blisko i to co zostało w naszej piwniczce po zimie niestety nie prezentuje się zbyt dobrze. To znaczy zawartość słoiczkowa jest w stanie wzorowym, ale słoiczki niekoniecznie. Postanowiłam jakoś je "opakować". Nie byłabym sobą, gdybym nie użyła do tego tkanin.
Użyłam:
- kawałka surówki bawełnianej w naturalnym kolorze,
- ozdobnego sznurka,
- starych jeansów,
- tekturki (tylna okładka z bloku papierów kolorowych),
- zestawu do nabijania oczek (Lidl mnie ostatnio skusił zestawem 3 w 1)
Wszystko poszło bardzo sprawnie i prosto. Słoiczki owinęłam kawałkami bawełnianej surówki, obwiązałam kolorowym sznurkiem i dorobiłam zawieszki tekturowe. Dla fajniejszego efektu zawieszki zyskały "podkładkę" z kawałków jeansu i metalowe dziurki. Myślę, że śmiało można zastąpić takie dziurki zwykłymi robionymi dziurkaczem, zszyć jeans z tekturką albo użyć kleju. Na pewno i Wam przychodzi do głowy wiele różnych innych pomysłów. Wystarczy się odważyć i można tworzyć.
Efekt? O taki :)
2 lutego 2015
Ocieplacz na parapet - DIY
Po łagodnym grudniu i styczniu nagle nam przyśnieżyło i przymroziło. Mocno odczuwamy to w mieszkaniu. Chłód wciska się każdą szczeliną. Także tymi okiennymi.
Ale nie dajemy się zimie. W kilka chwil można wyczarować prosty wałek na parapet, który zatrzyma chłodne powiewy i pomoże pożegnać się z przeciągami.
Potrzebne są:
- kawałek tkaniny (u mnie polar), a może po prostu stary koc; najlepiej taki, który się nie strzępi na brzegach
- igła z nitką (u mnie włóczka)
- trochę czasu i chęci
1. Materiał zwinęłam w pożądany kształt.
Ja nasz chłodo-wstrzymywacz ozdobiłam dodatkowo wyciętymi z filcu serduchami, które w kilku miejscach przyszyłam włóczkowymi krzyżykami.
Ale nie dajemy się zimie. W kilka chwil można wyczarować prosty wałek na parapet, który zatrzyma chłodne powiewy i pomoże pożegnać się z przeciągami.
Potrzebne są:
- kawałek tkaniny (u mnie polar), a może po prostu stary koc; najlepiej taki, który się nie strzępi na brzegach
- igła z nitką (u mnie włóczka)
- trochę czasu i chęci
1. Materiał zwinęłam w pożądany kształt.
2. Prostym ściegiem przyszyłam wolny koniec tkaniny tak, aby nic się nie rozłaziło i tworzyło zgrabną całość.
3. Zabezpieczyłam końce nici i ukryłam je wewnątrz ocieplacza. I gotowe!!!
Teraz już tylko wystarczy ułożyć na parapecie. Można cieszyć się domowym ciepłem a zimę oglądać przez szybę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




