Miałam trochę granatowej ekoskóry na stanie. Dwa wieczory i udało się uszyć nowe "ubranko".
Potem pomogły męskie ręce.
I krzesełko prawie prawie jak nowe poszło w świat. Ktoś zyskał unikatowe krzesełko w baaardzo dobrym stanie.
Niech służy :)