Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bluzki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bluzki. Pokaż wszystkie posty

10 marca 2015

Bluzeczka bez rękawków

 Nadal zaklinam wiosnę. Wprawdzie za oknami już cieplej i w ogrodzie kolorowymi główkami kłaniają sie krokusy, ale to dopiero połowa marca i kto wie jak jeszcze pogoda nas zaskoczy.

Pamiętacie zagadkowe szyjątko?
Guziki dotarły i przyszyłam, ale gdzieś mi się zapodziała stopka do dziurek, więc są same guziki. Już nie chciałam tak odkładać na potem tej bluzeczki.






Niestety tradycyjnie już Dziewczynka odmówiła współpracy przy zdjęciach.


12 grudnia 2014

Farby do tkanin

 Jakiś czas temu kupiłam farby do tkanin. Właściwie kupiłam tylko trzy kolory: czarny, biały i czerwony. Takie właśnie były mi potrzebne do zrobienia stroju dla małej wróżki. Farby leżały i czekały. Do dziś...

 Pewien młodzieniec ma swoje ulubione koszulki, w których gdyby mu tylko pozwolić chodziłby na okrągło. Pranie nie jest dla niego rzeczą istotną ;)
Częste noszenie w efekcie powoduje, że nie tylko czasem same spierają się z kolorów, ale i aplikacje się wycierają.

 Jedna z koszulek wyglądała już tak, że nie nadawała się do wyjścia "do ludzi".



Dzisiaj przy jej prasowaniu olśniło mnie nagle. Najpierw w ruch poszła czarna farbka.


Biała. Ta trochę źle kryła, bo jest już jakby podsuszona i bardzo tęga.


I czerwona.


Żałuję, że nie mam niebieskiej i żółtej farbki. Przydałyby się bardzo w dzisiejszej samochodowej renowacji. 



Zielona też - ale zieloną można by przecież wymieszać. No nic, czekają mnie poświąteczne zakupy ;)

Tak czy siak efekt końcowy mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Po suszeniu i prasowaniu pokazałam właścicielowi, który zaakceptował poprawki z wielką radością. 



Teraz już tylko zostaje mi zobaczyć jak farbki będą sprawowały się podczas prania, czy raczej po nim. I jeśli wszystko będzie ok to na pewno nie będzie to moje ostatnie słowo w malowaniu tkanin.


Warto! :)

2 września 2014

Pierwsza bluzka

Kapelutek jeszcze nie obfotografowany. Za to uszyłam sobie romantyczną bluzeczkę na codzienny użytek. :p
Pomogła mi w tym bardzo "Anna - Moda na szycie" nie ukrywam.
Efekt dla mnie zadowalający. Ach i proszę się nie śmiać - modelka ze mnie żadna :)