Po łagodnym grudniu i styczniu nagle nam przyśnieżyło i przymroziło. Mocno odczuwamy to w mieszkaniu. Chłód wciska się każdą szczeliną. Także tymi okiennymi.
Ale nie dajemy się zimie. W kilka chwil można wyczarować prosty wałek na parapet, który zatrzyma chłodne powiewy i pomoże pożegnać się z przeciągami.
Potrzebne są:
- kawałek tkaniny (u mnie polar), a może po prostu stary koc; najlepiej taki, który się nie strzępi na brzegach
- igła z nitką (u mnie włóczka)
- trochę czasu i chęci
1. Materiał zwinęłam w pożądany kształt.
2. Prostym ściegiem przyszyłam wolny koniec tkaniny tak, aby nic się nie rozłaziło i tworzyło zgrabną całość.
3. Zabezpieczyłam końce nici i ukryłam je wewnątrz ocieplacza. I gotowe!!!
Teraz już tylko wystarczy ułożyć na parapecie. Można cieszyć się domowym ciepłem a zimę oglądać przez szybę.
Ja nasz chłodo-wstrzymywacz ozdobiłam dodatkowo wyciętymi z filcu serduchami, które w kilku miejscach przyszyłam włóczkowymi krzyżykami.