Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poduchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poduchy. Pokaż wszystkie posty

18 października 2015

W podziękowaniu

 Zamówione poszewki z imionami w formie literkowych aplikacji. Koncepcja wspólna z zamawiającą. Materiały wybierała klientka. Efekt zadowala nas obie.


Mój wywalczony dodatek w postaci wypustki :)

Wypchana testowo 


Ciekawa jestem czy obdarowanym się spodoba.


A tu jeszcze widać kryty zamek - żadne tam zakładki :p


23 marca 2015

Jaśkoszycie

 No co ja tu dużo będę. Było wspaniale. Kanciak się spisał na medal (gdybym ja jeszcze wzięła igły 120 to byłoby szybciej i przyjemniej). Misja zakończyła się sukcesem. A wrażeń taka masa, że PO już nawet sił mi zabrakło na zakupy w Szwedzkim Meblowym ;)


















Dziękujemy :) :) :)

2 lutego 2015

Ocieplacz na parapet - DIY

 Po łagodnym grudniu i styczniu nagle nam przyśnieżyło i przymroziło. Mocno odczuwamy to w mieszkaniu. Chłód wciska się każdą szczeliną. Także tymi okiennymi.
Ale nie dajemy się zimie. W kilka chwil można wyczarować prosty wałek na parapet, który zatrzyma chłodne powiewy i pomoże pożegnać się z przeciągami.

Potrzebne są:
- kawałek tkaniny (u mnie polar), a może po prostu stary koc; najlepiej taki, który się nie strzępi na brzegach
- igła z nitką (u mnie włóczka)
- trochę czasu i chęci

1. Materiał zwinęłam w pożądany kształt.


2. Prostym ściegiem przyszyłam wolny koniec tkaniny tak, aby nic się nie rozłaziło i tworzyło zgrabną całość.


3. Zabezpieczyłam końce nici i ukryłam je wewnątrz ocieplacza. I gotowe!!!



Teraz już tylko wystarczy ułożyć na parapecie. Można cieszyć się domowym ciepłem a zimę oglądać przez szybę.



Ja nasz chłodo-wstrzymywacz ozdobiłam dodatkowo wyciętymi z filcu serduchami, które w kilku miejscach przyszyłam włóczkowymi krzyżykami.


3 stycznia 2015

Poszewka cukierek

 Zostałam poproszona o uszycie poszewki z tkaniny w sowy. Nie widziałam żadnego problemu. Dopóki nie okazało się, że podusia ma kształt wałka i to na nią mam uszyć poszewkę.
Podumałam, pomyślałam, pokombinowałam i w jakąś godzinę powstała cukierkowa poszewka, wiązana na obu końcach póki co sznureczkiem bawełnianym, ale nowy właściciel dokupi sobie gruby sznurek w wybranym kolorze. No nie miałam akurat nic innego na stanie. Zależało mi na czasie, bo to taki mini upominek dla siedmioletniego chłopca "do pierwszego własnego pokoju".


19 maja 2014

Projekt poduchy - dzień 6

I mam nadzieję, że ostatni. Wczoraj udało mi się uszyć dwie kolejne poduchy na krzesła. Została mi ostatnia. Mam już wszystko przygotowane, pospinane i w ogóle wycacane. Teraz potrzebuję kwadransika, żeby zwieńczyć dzieło.
A potem foteczki i wrzutka tutaj. No i oczywiście radość, że przy Dzieciołkach da się też coś uszyć. Wcale nie mało zresztą - mam wrażenie. W głowie kolejne plany.

12:40 i mam komplet!!! :)




Ooo! Nawet moja maszyna się częściowo znalazła na zdjęciach. Tym samym można zobaczyć moje miejsce warsztatowe.

17 maja 2014

Projekt poduchy - dzień 5

Paski gotowe. Całe 24 sztuki. Teraz muszę znaleźć chwilkę, żeby wszystko pospinać razem, zium zium i komplet będzie gotowy.


15 maja 2014

Projekt poduchy - dzień 4

 Szyją się paski do wiązania. Najwięcej czasu zajmują. I stwierdzam, że najmniej lubię ich przewracanie z lewej na prawą stronę po pierwszym zszyciu.
Na szczęście to już za mną. Aktualnie jestem w trakcie ich stebnowania.

13 maja 2014

Projekt poduchy - dzień 3

 A jednak się udało szybciej niż przewidywałam. Poducha testowa jest gotowa. Jeszcze nie jestem pewna czy takie delikatne przepikowanie zostawię, czy jednak nie przeszyję jeszcze kilka razy poduchy. No i wygnieciona, bo natychmiast krzesło z poduchą stało się mocno rozchwytywane przez najmłodszych.

Tak było


Tak jest





12 maja 2014

Projekt poduchy - dzień 2

 Udało się ruszyć projekt do przodu. Nawet przy dwójce małych dzieci. Cieszę się.

Bawełna w kuchenny tematycznie wzorek.



Paski do wiązania tuż po prasowaniu.


I musiałam, musiałam je obstebnować. No lubię i już ;)