Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty

28 września 2015

Serducha zawieszki z jeansu - pomysł DIY

 Zrobiłam ostatnio trochę jako nagrody w konkursie na fb, ale też podarowałam kilka znajomym. Nie trzeba wiele - kawałki jeansu (myślę, że śmiało można podarować w ten sposób drugie życie jeansom z naszej szafy), trochę tasiemek, kokardek, sznureczków, odrobina chęci. Jestem przekonana, że każdy może wyczarować takie niepowtarzalne ozdoby w zaciszu własnego domu. I nie ma wymówek, że nie macie maszyny do szycia. Ręcznie też się da!






3 stycznia 2015

Poszewka cukierek

 Zostałam poproszona o uszycie poszewki z tkaniny w sowy. Nie widziałam żadnego problemu. Dopóki nie okazało się, że podusia ma kształt wałka i to na nią mam uszyć poszewkę.
Podumałam, pomyślałam, pokombinowałam i w jakąś godzinę powstała cukierkowa poszewka, wiązana na obu końcach póki co sznureczkiem bawełnianym, ale nowy właściciel dokupi sobie gruby sznurek w wybranym kolorze. No nie miałam akurat nic innego na stanie. Zależało mi na czasie, bo to taki mini upominek dla siedmioletniego chłopca "do pierwszego własnego pokoju".


23 grudnia 2014

Tuż przed wigilią

 Pozazdrościłam wszystkim, że mają takie ładne wieńce na drzwiach ;) Zebrałam siły i nam też zrobiłam nowy. Mniejszy trochę, ale radosny i prosty.


Trochę gałązek zostało, więc uwiłam jeszcze pachnący kawowo-anyżowy, który będzie otaczał świeczuchę.




Od wczoraj w domu pachnie choinką. Nie udało się nam w tym roku kupić choinki w nadleśnictwie. Stało się to na tyle popularne, że tydzień przed Świętami były jedynie takie 3 metrowe i większe. Na szczęście mamy w okolicy fajny ogrodniczy sklep. I w domu pachnącego świerka. Nie za dużego, żeby ewentualna wywrotka na Maluszka nie była za bardzo brzemienna w skutki.


Pachnie u nas nie tylko choinka. Pachną też różne przysmaki. Pachnie piernikami, babeczkami z gwiazdką, drożdżowym ciastem, pieczoną karkówką, pomarańczami, goździkami, cynamonem i ... rodzinną radością. :)


Tej ostatniej życzę Wam wszystkim z całego serca.
Wesołych Świąt Kochani!

19 grudnia 2014

Wianki świąteczne - na dokładkę

 Ostatkiem sił moich zrobiłam jeszcze dwa wianki. Potem wszystkie popakowaliśmy i wysłaliśmy jako świąteczne podarunki niespodzianki do bardzo bliskich mojemu sercu osób. Dawno nie czerpałam tyle radości z tworzenia czegoś jak podczas tego wiankowania.




Stosik podczas sesji pakowania.


15 grudnia 2014

Wianki Bożonarodzeniowe

 Tak, tak - dzisiaj znowu powstały kolejne wianki Bożonarodzeniowe.


 Mój warsztat pracy mieścił się dzisiaj na blacie w kuchni. Stół kuchenny okupowany był przez starsze dzieci, a w pokoju stolik jest za niski - sięga tam maluch i bałabym się, że coś złapie, zje, poparzy się.



 Dzisiejszy dzień sponsorowały kolor czerwony i fioletowy.





Każdy inny i każdy ma w sobie coś. Jedne wyglądem są bogatsze. Inne pachną za to oszałamiająco cynamonem lub anyżem. Każdy robiony z myślą o konkretnej osobie a właściwie o konkretnej kobiecie - matce, córce, babci.

Moimi absolutnymi faworytami dzisiejszego dnia jeśli chodzi o drobiazgi dekoracyjne są anyżkowe gwiazdki i bombki z białym makiem.



 Zaskakują mnie z kolei fistaszki. Nie kojarzą się tak bardzo ze świętami, choć to przecież orzechy właśnie - bakalie przecież. W wiankach wyglądają fantastycznie. Nadają lekkości i blasku swoim jasnym kolorem.


Podoba mi się to wicie. Aż mi trochę żal, że tak późno odkryłam w sobie zamiłowanie do wianków.




14 grudnia 2014

Świąteczne wianki

 Wiję i wiję. Mam już przygotowane 7 baz do kolejnych wianków. W najśmielszych snach nie spodziewałam się, że moje potrzeby wiankowe aż tak bardzo się rozrosną.
Dzisiaj udało mi się znaleźć czas by kolejne dwa ozdobić i posłać w świat. Tym razem akcent kolorystyczny był niebieski.




7 grudnia 2014

Wianek świąteczny

 Popełniłam wianek dla mojej mamy. Na podstawie z brzozowych gałązek w odcieniach brązu, złota i czerwieni. Jest śliczny. Pozazdrościłam i jak tylko zakupię jakieś drobiazgi to sobie też zrobię. Teraz mam, ale taką mniej udaną wersję, co to na szybko była. Zresztą mamy dwoje drzwi, bo wejściowe i wejściowe do budynku, więc przecież mogę sobie dwa mieć. I już :)

Dla mamy

Mój / nasz :)

23 listopada 2013

22 listopada 2013

Szydełkowy zawrót głowy czyli gwiazdki na szydełku

 Pisałam, że szydełkuję na potęgę. Nie spodziewałam się, że świąteczne gwiazdeczki i śnieżynki wzbudzą aż tak duże zainteresowanie. Jedno zamówienie jeszcze nie wysłane a już pojawia się kolejne. W każdej wolnej chwili wywijam szydełkiem. Przyznam, że wczoraj idąc się kąpać zastanawiałam się czy aby nie zabrać ze sobą szydełka do wanny. To już chyba choroba jakaś jest. Hihi! Ale lubię tak chorować.To znaczy od czasu do czasu, bo ogólnie to chyba jednak bardziej kręci mnie szycie. W każdym razie od wszystkiego trzeba odpocząć, a druty i szydełko świetnie się do tego nadają.
Mniej lubię proces wykończeniowy - czyli pranie, ewentualne krochmalenie, naciąganie, szpilkowanie, suszenie. Dla końcowego fantastycznego efektu jest to jednak niezbędne. Robię to więc hurtem. Zaciskam zęby i ... wbijam te szpilki i wbijam, i wbijam.




A to tylko połowa tego co się suszy aktualnie. Plus na stanie kolejne 20 gwiazdeczek. I nadal się robią.