Nowy pomysł. Baaardzo mnie samej się podoba. Śliniaki są ciensze, bo bez wypełnienia, ale tak samo nie przemakają szybko, bo to jednak jeans. Fajnie się kontrastują z tymi różnymi dodatkami. A że od różnych kolorowych tasiemek w pasmanteriach aż oczy bolą, to nic tylko przebierać i szyć szyć szyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śliniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śliniaki. Pokaż wszystkie posty
10 lutego 2016
13 lipca 2015
Kolejne śliniaki
Aktualnie jestem w trakcie wykrawania elementów na tipi oraz szycia dwóch zamówień - worek do przedszkola dla dziewczynki oraz dla chłopaków coś na kształt kabury i kołczan.
7 kwietnia 2015
Zaniebieszczyłam się
Jakoś tak nagromadziło się u mnie niebieskich, błękitnych i granatowych tkanin. Korzystając z kilku dni urlopu męża i jego obecności w domu, a zarazem podjęcia się opieki nad naszymi maluchami zabrałam się pełną parą za szycie. Powstały małe cuda, które mnie samą urzekły.
I tak sobie myślę, że może bym teraz poszła w żółty i zużyła te żółte nici, których omyłkowo duuużo kupiłam.
A może w zielony i byłoby wiosennie?
30 marca 2015
26 marca 2015
18 marca 2015
8 marca 2015
5 marca 2015
4 marca 2015
Pod wąsem
A raczej właściwie nad wąsem już wkrótce będą mogli uśmiechać się kolejni milusińscy. Nowa partia śliniakowa się szyje.
19 lutego 2015
18 lutego 2015
Krawat czy muszka?
Pasjami czytam Czas Gentelmanów. Czytam, bo lubię. A prawdziwymi gentelmenami nie gardzę. Ponieważ powszechnie znaną prawdą jest, że czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci, czemu nie zaczynać od najmłodszych lat? To od nas drogie mamy i ojcowie zależy w głównej mierze na kogo wyrosną nasze pociechy. To jak? Krawat czy muszka?
Od jutra (bo muszę wyprasować, a nie znoszę prasowania koszul :p ) dostępne w BUTIKU.
13 lutego 2015
Intensywnie szyję
Choć zdrowie mi trochę kuleje i nie czuję się ostatnio najlepiej, to szycia nie zarzucam. Mam głowę pełną pomysłów a szufladę pełną tkanin. Szyję i szyję. Od bladego świtu.
Nowy wiosenny komin z lekkiej dzianiny dla mnie
Nowy wiosenny komin z lekkiej dzianiny dla mnie
Oraz moje ukochane bibaki w paski, kropki, cętki...
11 lutego 2015
Zaklinam wiosnę
Jak dla mnie może już przychodzić. Tylko ze słonkiem proszę. Bez deszczowych, pochmurnych, szaro-burych dni.
9 lutego 2015
8 lutego 2015
Rekomendacja Chudej najlepszą reklamą
Cóż rzec. Szyję te śliniaki i szyję. Od lat kilku jestem w nich niezmiennie zakochana. Cała trójka moich dzieciaków (choć Najstarszy ledwo ledwo się załapał) się z nimi przyjaźniła bądź nadal przyjaźni.
Ogólnie zawsze się podobają także nowym właścicielom a może przede wszystkich ich rodzicom. Ale czułam, że musi być na tym świecie ktoś kto się nimi zachwyci jak ja. I jest!!! Tyle dobrych ciepłych słów, a przede wszystkim przez skórę czuję, że wreszcie ktoś inny poczuł do śliniaków to co ja. DZIĘKUJĘ BARDZO :) A uśmiech zazębionego Wojtusia jest najwspanialszym podziękowaniem dla mnie.
P.S. Ależ mam dobry humor. Śmieję się jak przysłowiowy głupi do sera. :D :D :D
Ogólnie zawsze się podobają także nowym właścicielom a może przede wszystkich ich rodzicom. Ale czułam, że musi być na tym świecie ktoś kto się nimi zachwyci jak ja. I jest!!! Tyle dobrych ciepłych słów, a przede wszystkim przez skórę czuję, że wreszcie ktoś inny poczuł do śliniaków to co ja. DZIĘKUJĘ BARDZO :) A uśmiech zazębionego Wojtusia jest najwspanialszym podziękowaniem dla mnie.
P.S. Ależ mam dobry humor. Śmieję się jak przysłowiowy głupi do sera. :D :D :D
3 lutego 2015
2 lutego 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































