Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeróbki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeróbki. Pokaż wszystkie posty

20 lipca 2015

Indianie kontra kowboje

 Odeszły już w zapomnienie pluszowe misie, pociągi Tomki, rysowanki, wyklejanki. Ba, nawet samochodziki i klocki Lego nie budzą ostatnio takich emocji. Syn mój pierworodny wszedł w etap zabaw p.t. wojna.
Matczyne serce boli, bo jednak po cichu miałam nadzieję, że ominie go czas krwawych bitew. Acz sama ze swojego dzieciństwa doskonale pamiętam zabawy w wojnę, strzelanie z łuku lub z procy, skradanie się za krzakami i takie tam.

W zaistniałej sytuacji Syn zażądał dnia pewnego:
- Mama uszyj mi taki worek na strzały i takie torby na pistolety.
Cóż było robić? Wzięłam stare jeansy przeznaczane do tej pory "na łaty", wytrząchnęłam skądś tam coś na kształt gotowego worka, wysiliłam umysł i oto są:






Ha! A wszystko markowe ;) (prawie...)



Dziecko zadowolone bardzo. Teraz czeka już tylko na obiecane tipi, które jest w trakcie szycia.

Przy okazji przetestowałam mojego kanciaka na okoliczność szycia jeansu. Założyłam specjalną igłę oraz nieco grubsze niż zazwyczaj nici. Test zdał na szóstkę z plusem. Szycie szło jak po maśle. Ręcznie musiałam go wspomagać jedynie w kilku newralgicznych miejscach, gdzie na raz trzeba było się przebić przez 8 warstw jeansu.


14 marca 2015

Skracanie firan i zasłon

 To chyba jedna z najczęstszych przeróbek z jakimi biega się do krawcowej. Widzę to także po moich znajomych i rodzinie, którzy od czasu gdy szyję co i rusz przynoszą mi kupione gotowce do skrócenia lub zwężenia. Szczerze? Nie lubię.

Dlaczego nie lubię przerabiać firan i zasłon?
  Po pierwsze dlatego, że materiału jest dużo a miejsca w domu mało. Muszę czekać na dogodną porę gdy dzieci pójdą spać, potem przesuwać stół w kuchni i lokuję się na podłodze, gdzie i tak materiały muszę kilkakrotnie składać, żeby je pomieścić. To nie sprzyja łatwemu i szybkiemu wymierzaniu odległości i kątów prostych.
I tu osobiste spostrzeżenie o ile podobają mi się komplety z IKEI (i są przystępne cenowo) o tyle nie znoszę na nich pracować. Ile razy miałam z nimi do czynienia tyle razy okazywało się, że metka sobie, a firanka/zasłonka sobie. Ach i kilkakrotnie były krzywo ucięte w tym sensie, że góra i dół leciały pod skosem, co skazywało mnie na odpruwanie taśmy, równanie i tak naprawdę szycie od nowa. Ale nie lubię takiej fuszery i zawsze coś tam kombinuję, żeby całość dobrze wyglądała.
  Po drugie boję się, że coś popsuję. O wiele bardziej niż przy przerabianiu ubrań. Bo też często te tkaniny to różne tam takie sztuczne włókna, które nie wiadomo jak się zachowają pod igłą. Boję się zaciągania nici, snucia, zwijania...
   Po trzecie mało twórcza ta praca, a zajmuje nie mało czasu (to przez to polerowanie podłogi kuchennej ;) ). Ale czego się nie robi dla znajomych i przyjaciół.

  Właściwie jednak to nie chcę pisać o samym skracaniu, a raczej o tym co potem. Bo potem najczęściej zostają mi całkiem spore kawałki materiałów. Właściciele powierzonych mi firanek/zasłonek zazwyczaj ich nie chcą. Mnie z kolei te tkaniny też nie bardzo pasują do moich szyciowych projektów, na składowanie nie mam miejsca, a wyrzucić mi ich zwyczajnie szkoda. Włączam wtedy tryb kombinator i...

...albo szyję poszewki na poduchy albo na przykład jak ostatnio bieżniki na stół.




Spodnia warstwa to zasłonka, górna firanka. Zszyte tak, by wyglądały jak dwa kawałki materiału luźno położone na sobie. W salonie, w którym zawisną firany i zasłony, będą tworzyły całkiem fajną dekorację dużego stołu.

 Tkanin wystarczyło jak widać na dwa całkiem spore bieżniki, a ponadto z resztek białej uszyłam jeszcze dwie taśmy, którymi właścicielka może sobie w razie potrzeby jakiejś odmiany podwiązać dekoracyjnie firanki.


Tutaj cały komplet oczekujący na odbiór. Zdjęcia świeżo po zakończonym szyciu, a tuż przed ostatnim prasowaniem, stąd widoczne jeszcze znaczenia i linie rysowane krawieckim znikopisem.



 Jeśli i Wam zdarza się skracać firanki/zasłonki zachęcam do kreatywnego wykorzystywania pozostałych fragmentów tkanin. Na pewno wpadną Wam do głowy inne świetne rozwiązania.