I jeszcze raz gwiazdki.
Oraz śnieżynki, bo od poniedziałku (podobno) będzie już biało za oknami.
23 listopada 2013
22 listopada 2013
Szydełkowy zawrót głowy czyli gwiazdki na szydełku
Pisałam, że szydełkuję na potęgę. Nie spodziewałam się, że świąteczne gwiazdeczki i śnieżynki wzbudzą aż tak duże zainteresowanie. Jedno zamówienie jeszcze nie wysłane a już pojawia się kolejne. W każdej wolnej chwili wywijam szydełkiem. Przyznam, że wczoraj idąc się kąpać zastanawiałam się czy aby nie zabrać ze sobą szydełka do wanny. To już chyba choroba jakaś jest. Hihi! Ale lubię tak chorować.To znaczy od czasu do czasu, bo ogólnie to chyba jednak bardziej kręci mnie szycie. W każdym razie od wszystkiego trzeba odpocząć, a druty i szydełko świetnie się do tego nadają.
Mniej lubię proces wykończeniowy - czyli pranie, ewentualne krochmalenie, naciąganie, szpilkowanie, suszenie. Dla końcowego fantastycznego efektu jest to jednak niezbędne. Robię to więc hurtem. Zaciskam zęby i ... wbijam te szpilki i wbijam, i wbijam.
Mniej lubię proces wykończeniowy - czyli pranie, ewentualne krochmalenie, naciąganie, szpilkowanie, suszenie. Dla końcowego fantastycznego efektu jest to jednak niezbędne. Robię to więc hurtem. Zaciskam zęby i ... wbijam te szpilki i wbijam, i wbijam.
A to tylko połowa tego co się suszy aktualnie. Plus na stanie kolejne 20 gwiazdeczek. I nadal się robią.
21 listopada 2013
Warsztaty szyciowe - spotkanie 7
Wreszcie ukończyłam moją spódniczę szytą w ramach warsztatów. Jestem z niej niezwykle dumna, bo to mój pierwszy wszywany zamek, pierwszy pasek z prawdziwego zdarzenia, zaszewki robione nie "na oko", podszewka, ładnie wykończone rozcięcie z tyłu. No żyć nie umierać.
No i w sumie zrobiłam też drugą taką samą, tylko bez podszewki, tak? Czekam aż będzie chwilka to zrobię i dorzucę zdjęcia.
A co dalej? Tym razem na szybko jeszcze nauczyłam się jak wszywać kryty zamek na półstopce. Co muszę sobie przećwiczyć jeszcze na spokojnie w domu, bo na razie nie do końca ogarniam. I ustaliłam co będę szyć dalej. Bo teraz każda z nas wybiera sobie model z burdy, dopasowuje z pomocą Instruktorek wykrój do swojej figury i szyje dla siebie jakieś coś. W moim przypadku będzie to sportowy żakiet. Letni taki, bo bez podszewki, za to z podwójnym kołnierzem. W Burdzie model oznaczony jest jako trudny i trochę sama mam wątpliwości czy podołam, ale chcę, chcę, chcę. A z pomocą Instruktorek może się uda. Wybrałam ten model także dlatego aby nauczyć się czegoś nowego. A tam i kołnierz, i wszywanie rękawów i ogólnie sporo sporo nowych umiejętności krawieckich do zdobycia. Także teraz czeka mnie poszukiwanie fajnego materiału i zakup. No i za tydzień do dzieła.
No i w sumie zrobiłam też drugą taką samą, tylko bez podszewki, tak? Czekam aż będzie chwilka to zrobię i dorzucę zdjęcia.
A co dalej? Tym razem na szybko jeszcze nauczyłam się jak wszywać kryty zamek na półstopce. Co muszę sobie przećwiczyć jeszcze na spokojnie w domu, bo na razie nie do końca ogarniam. I ustaliłam co będę szyć dalej. Bo teraz każda z nas wybiera sobie model z burdy, dopasowuje z pomocą Instruktorek wykrój do swojej figury i szyje dla siebie jakieś coś. W moim przypadku będzie to sportowy żakiet. Letni taki, bo bez podszewki, za to z podwójnym kołnierzem. W Burdzie model oznaczony jest jako trudny i trochę sama mam wątpliwości czy podołam, ale chcę, chcę, chcę. A z pomocą Instruktorek może się uda. Wybrałam ten model także dlatego aby nauczyć się czegoś nowego. A tam i kołnierz, i wszywanie rękawów i ogólnie sporo sporo nowych umiejętności krawieckich do zdobycia. Także teraz czeka mnie poszukiwanie fajnego materiału i zakup. No i za tydzień do dzieła.
19 listopada 2013
Szydełko w ruchu
Święta coraz bardziej już w naszych myślach, więc pojawiły się pierwsze zamówienia. Dziobię aktualnie gwiazdeczki w ilościach hurtowych ;)
Ale w międzyczasie także delikatną serwetkę dla klientki. Fajnie się wyrabiam i może, może kiedyś szarpnę się na ogromną szydełkową narzutę z elementów.
Ale w międzyczasie także delikatną serwetkę dla klientki. Fajnie się wyrabiam i może, może kiedyś szarpnę się na ogromną szydełkową narzutę z elementów.
14 listopada 2013
Wyrożnienie nr 1 - The Versatile Blogger Award
Nigdy nie lubiałam tych wszystkich zabaw łańcuszkowych. Ani tradycyjnych - kiedyś tam w szkole w wersji papierowo-listowej, ani tych internetowych - mailowych, blogowych. Ale przyznam, że otrzymać wyróżnienie ;) jest niezwykle miło. Tak sobie myślę, że od czasu do czasu, jeśli tylko forma jest przyjemna to czemu nie.
Zasady są następujące:
Piszę 7 nieznanych faktów o sobie na blogu. I nominuję kolejne 7 osób z blogowego świata do wyróżnienia, bo i one mogły podzielić się swoimi tajemnicami.
To co by tu o mnie:
1. Odkąd pamiętam nie mogłam mieć wolnych rąk. Cały czas musiałam coś robić. Do dzisiaj nie potrafię ot tak relaksować się przed telewizorem. Ręce mam zawsze zajęte i stąd miłość do drutów, szydełka, igły i nici oraz maszyny (też bywa, że szyję zerkając w telewizor).
2. Uwielbiam słodkości. I tylko niebiosom dziękuje, że mam dobrą przemianę materii i nie widać tego po mnie :p
3. Kocham wędrówki górskie i pływanie pod żaglami. Choć trudno połączyć te dwie miłości w jedne wakacje - przynajmniej w Polsce.
4. Lubię poznawać ludzi i wysłuchiwać ich opowieści, choć nie tak łatwo nawiązuję nowe kontakty.
5. Jestem idealną powierniczką tajemnic - mam dobrą pamięć, ale nie do szczegółów, więc po krótkim czasie plączą mi się w głowie różne informacje i nawet gdybym chciała zdradzić czyjąś tajemnicę to nie jestem w stanie hihi :)
6. Moim marzeniem było studiować matematykę. Moi bliscy jednak uznali, że nie jestem świadoma czym się je taką matematykę wyższą i odwiedli mnie od tego pomysłu. Nie wiem jakby to było.
7. Gram trochę na gitarze klasycznej i pianinie. Lubię bardzo śpiewać. Kiedyś nauczę się grać na skrzypcach - ot tak dla własnej przyjemności. Skrzypce już mam, tylko czasu brakuje.
Do zabawy nominuję i zapraszam autorki blogów (o ile tylko mają ochotę):
Anita się nudzi ; Igielnia ; Zapałka ; 1001 pomysłów ; SewQuest ; ArtMamowanie
Zasady są następujące:
Piszę 7 nieznanych faktów o sobie na blogu. I nominuję kolejne 7 osób z blogowego świata do wyróżnienia, bo i one mogły podzielić się swoimi tajemnicami.
To co by tu o mnie:
1. Odkąd pamiętam nie mogłam mieć wolnych rąk. Cały czas musiałam coś robić. Do dzisiaj nie potrafię ot tak relaksować się przed telewizorem. Ręce mam zawsze zajęte i stąd miłość do drutów, szydełka, igły i nici oraz maszyny (też bywa, że szyję zerkając w telewizor).
2. Uwielbiam słodkości. I tylko niebiosom dziękuje, że mam dobrą przemianę materii i nie widać tego po mnie :p
3. Kocham wędrówki górskie i pływanie pod żaglami. Choć trudno połączyć te dwie miłości w jedne wakacje - przynajmniej w Polsce.
4. Lubię poznawać ludzi i wysłuchiwać ich opowieści, choć nie tak łatwo nawiązuję nowe kontakty.
5. Jestem idealną powierniczką tajemnic - mam dobrą pamięć, ale nie do szczegółów, więc po krótkim czasie plączą mi się w głowie różne informacje i nawet gdybym chciała zdradzić czyjąś tajemnicę to nie jestem w stanie hihi :)
6. Moim marzeniem było studiować matematykę. Moi bliscy jednak uznali, że nie jestem świadoma czym się je taką matematykę wyższą i odwiedli mnie od tego pomysłu. Nie wiem jakby to było.
7. Gram trochę na gitarze klasycznej i pianinie. Lubię bardzo śpiewać. Kiedyś nauczę się grać na skrzypcach - ot tak dla własnej przyjemności. Skrzypce już mam, tylko czasu brakuje.
Do zabawy nominuję i zapraszam autorki blogów (o ile tylko mają ochotę):
Anita się nudzi ; Igielnia ; Zapałka ; 1001 pomysłów ; SewQuest ; ArtMamowanie
13 listopada 2013
Przedsmak zimy
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i w ogóle ten wyjątkowy zimowy czas. I u mnie powolutku tworzą się świąteczne akcenty i dekoracje. Na pierwszy strzał szydełkowe gwiazdeczki / śnieżynki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
