19 marca 2016

Projekt dnia - rękawice kuchenne

 Tradycyjnie już szewc bez butów chodzi ;)
Moje rękawice kuchenne zaczęły wołać o pomstę do nieba.


Święta się zbliżają i postanowiłam zrobić sobie prezent :)
Wyszperałam leżące resztki tkanin. Znalazłam też resztkę polaru, którego użyłam jako wkład do środka rękawic zamiast poliestrowego wkładu (łatwopalnego/łatwotopliwego, którym wypełnione były kupne rękawice). Uszyłam sobie wesołe, wiosenne, nowe :)




Sprawdzają się super. Ich uszycie zajęło mi niewiele czasu, a że mojej babci rękawice też już nie wyglądają najlepiej to już wiem, że ona też dostanie swój świąteczny upominek ;)

2 komentarze:

  1. Oooo, skąd ja to znam. Moje rękawice też już powoli zaczęły umierać. Na nowe nawet mam materiał. I stary ręcznik do wypełnienia. I pewnie, gdybym się zabrała, zrobiłabym to w 30 min. Ale zabrać się nie mogę :)

    Twoje rękawice są rzeczywiście bardzo wesołe. Czyżbyś wywoływała wiosnę?

    OdpowiedzUsuń