30 maja 2016

Tylko Bibak szyje B-Bag :)

Zabaworek, lego-worek podejrzane w internetach oraz rozmowa z moją najwierniejszą klientką (a właściwie cały szereg rozmów dotyczących czego właściwie potrzebuje i jak chce by to to wyglądało) zaowocowały uszyciem takiego oto BlanketBag'a (czy raczej B-Bag'a)
Połączenie maty piknikowej i worka zabawkowego. Super sprawa na przykład na wakacje nad morzem. Plaża czeka :)


Tak się spodobały, ze szyją się już kolejne. A i dla siebie i dzieciaków na nasze wakacje nad Bałtykiem też zamierzam uszyć.

24 maja 2016

Jest firma ...

... i jest co robić. Nie ma to tamto, że się nie chce, że jutro, że potem.
Nie, nie. Zamówień mam ostatnio niewiele, ale nie mogę sobie teraz tylko na zamówieniach od rodziny polegać. Wiecie - tu guzik, tam spodnie skrócić, tu firanki, tam pościel. I wszystko po taniości, bo dla rodziny. A czasu mało i potem nie starcza na szycie do sklepu. Teraz trzeba się mobilizować.
Ale jak się lubi to co się robi to ta mobilizacja jest ok. Najtrudniej czasem się zebrać. Jak ładna pogoda, jak posiedziałoby się z kawą w ogrodzie, pobujało nóżką i poczytało książkę. Jak już siedzę przy maszynie, albo kreślę nowe wykroje na papierze, albo igłą ręcznie coś tam dłubię to już super jest.
I dobrze mi :)

30 kwietnia 2016

A już jutro

Wraz z pierwszym maja będziemy świętować. I to podwójnie. Po pierwsze i ważniejsze Synio najmłodszy będzie miał drugie urodziny. Po drugie dorosłam, dojrzałam, jestem gotowa  i mam to co mieć chciałam. Znaczy się jestem Panią Prezes Bibaka ;)

Z tej pierwszej okazji piekę od wczoraj jak szalona ciasta - cztery :)
Z tej drugiej naszyłam cały stos kocyków i szyję pierwszy model torebki - nerki oraz spodenek chłopięcych.

Dzieje się, dzieje. I po wszystkich gdybaniach, wahaniach, pytaniach "czy" i "jak" i "kiedy" jestem wewnętrznie bardzo spokojna. Myślę, że to dobrze.

25 kwietnia 2016

Czekam

Na kurierów i przesyłki.
Mają przyjść meeeetry materiałów. Będą trzy komplety pościeli duże, jeden zestaw dla maluszka (pościel, ochraniacz do łóżeczka i kocyk). A w drugiej kolejności pokrowiec na poduchę z leżaka i spodnie haremki.

Nie samym szyciem człowiek żyje. Mam nadzieję, że szybko dotrą też zamówione farby. Jedna meblowa. Drugia do płytek podłogowych i marmuru.
Oj będzie się działo.

A oczekując na przesyłki szyję kolejne śliniaki i minky kocyki. I czekam na ładniejszą pogodę, żeby zrobić im zdjęcia.

21 kwietnia 2016

No i słonie

Się szyją na zamówienie. Do kompletów z kocykami. Szczęśliwe, bo z podniesioną trąbą. Z szeleszczącymi uszami, z minky, z piszczałkami w środku.